środa, 5 marca 2014

ABC sutaszu

Trochę już czasu tworzę w sutaszu, ale nadal pamiętam swoje początki. Zaczęło się od tego, że któregoś dnia szukałam kolczyków dla siebie w Internecie (chyba na jakieś wesele) i trafiłam na piękne granatowo-turkusowo-zielone kolczyki wykonane techniką sutasz. Nie miałam pojęcia co to jest ten SUTASZ, dlatego zaczęłam szukać. Tym sposobem trafiłam na prace artystki Dori Csengeri (która zresztą jako pierwsza zaczęła używać sznurków sutasz do wykonywania biżuterii). Jej pracami zachwycam się do dziś. Pamiętam, że wtedy obiecałam sobie, że nie spocznę dopóki nie będę tworzyć tak pięknych rzeczy jak Dori :)



http://www.doricsengeri.com/

https://www.facebook.com/doricsengeri.jewelry

Dziś siedzę po uszy w tej technice, ale kiedy zaczynam tłumaczyć innym, że robię biżuterię sutasz, zwykle od razu spotykam się z masą pytań. Najważniejsze z nich to: „Co to jest ten sutasz” i „Jak to się robi”. W tym poście postaram się odpowiedzieć na oba pytania. A może ktoś z was pokusi się, by samemu spróbować tej techniki J

SUTASZ – czym jest?

Sutasz to rodzaj sznurka tkanego z jedwabiu lub mieszanki jedwabiu i wełny, a dzisiaj najczęściej z wiskozy (lub wiskozy i acetatu). Pochodzi od francuskiej nazwy „soutache” oznaczającej splot, warkocz. Niegdyś sutaszem ozdabiano mundury wojskowe czy tez stroje ludowe.

Najpopularniejszym producentem sznurków sutasz jest czeska firma PEGA. Osobiście nie polecam sznurka chińskiego, jeśli macie go używać do biżuterii – jest słabej jakości. Najlepsze są te, które w składzie mają 100% wiskozy. Zwykle są po 70-80gr za metr. Kupując na szpulki (50m) wychodzi taniej. Ogromny wybór sznurków posiada internetowy SklepBukowiec (ok. 90 różnych kolorów, w tym także metalizowane). W tym sklepie można także zaopatrzyć się w tzw.„zestaw startowy”, w którym będzie wszystko co potrzebne, by zacząć wykonywać biżuterię sutasz (choć moim zdaniem lepiej samemu wybrać materiały).

MATERIAŁY


Do tworzenia biżuterii techniką sutasz, potrzebujecie oczywiście samych sznurków sutasz. Można się w nie zaopatrzyć w pasmanterii, choć o wiele szerszy wybór jest w Internecie – choćby wyżej wspomniany SklepBUkowiec, a także Kadoro, Artfan, Tocokocham, SkarbyNatury i wiele innych.

Potrzebujecie także:

- IGŁY. Polecam Beadsmith, John James. Muszą być cieniutkie, by przechodziły przez nie nawet najdrobniejsze koraliki i równe na całej długości. Ja używam John James 10/13 (są to 4 igły różnej grubości)
- NICI. Kolorem zbliżone do sznurków. Ja używam nylonowych NYMO, choć na początek wystarczą zwykłe np. firmy ariadna.
- NOŻYCZKI. Najlepiej małe i ostre jak brzytwa.
- MATA. Podkładka pomocnicza. Może być z filcu. Ważne, by koraliki nam nie spadały przy pracy. Można też użyć specjalnych trójkątnych MISECZEK lub innych pojemniczków na koraliki.
- KLEJ. Bynajmniej nie do sklejania sznurków - do łączenia ze sobą sznurków używamy nici! Istnieją specjalne kleje do sutaszu, ale na sam początek polecam MAGIC – jest tani i dość dobry. Klej będzie nam potrzebny do przyklejania np. kaboszonów. Możecie używać kleji do sutaszu(ok. 8-10zł) tekstylii (ok. 15zł)lub dwuskładnikowych. Dobre są kleje jubilerskie. Są trochę droższe, ale naprawdę mocne (np.HI-TACK lub HYPO CEMENT).
- IMPREGNAT. Spray do zaimpregnowania ukończonej biżuterii. Chroni przed zakurzeniem i zabrudzeniem.
- FILC, EKO-SKÓRA do podszywania tyłu biżuterii.
- PÓŁFABRYKATY. Metalowe (złote, czarne, miedziane, srebrne) lub ze srebra. Bigle, sztyfty, zapięcia do bransoletek lub broszek, przekładki i inne.
- KABOSZONY. Specjalne kamienie do tworzenia sutaszu. Mogą być opływowe (takie jakich szukamy chcąc „puścić kaczkę” na jeziorze) lub o zupełnie płaskim spodzie.
- KORALIKI:

* TOHO. Czyli japońska drobnica. Od 1,5mm do 6mm.
* PRECIOSA, MIYUKI (drobnica, droższa drobnica)
* RIZO (koraliki w kształcie ryżu)
* SUPERDUO (koraliki z dwoma dziurkami)
* FIRE POLISH (drobne fasetowane kryształki)
* SWAROVSKI (od nazwiska). Kryształki różnego rodzaju. Wspaniała jakość, dość drogie. Na początek polecam czeski kryształ.
* MINERAŁY. Czyli kamienie naturalnego pochodzenia. Rożne wielkości, różne kształty.
* PERŁY i MASA PERŁOWA. Perły są nieregularne lub okrągłe. Masa perłowa różnego rodzaju i kształtu. 

JAK ZACZĄĆ

Gdy mamy już wszystkie materiały i narzędzia nie pozostaje nam nic innego jak usiąść wygodnie i zaplanować co tez dzisiaj zmajstrujemy. Na początek polecam zacząć od oplatania większych korali, np. kaboszonów, dopiero potem jak już nauczymy się sprawnie władać igłą i nitką, zabrać się za drobnicę. Sama nie posiadam jeszcze tutoriali, ale myślę że wystarczy dobrze poszukać i na pewno coś znajdziecie. Mi zajęło chwilkę, by znależć dwa ciekawe instruktaże, które mam nadzieję zachęcą Was do rozpoczęcia przygody z sutaszem. 

1: kolczyki tutorial na YOUTUBE
2: http://srebrnaagrafka.pl/artykuly/prosty-wisiorek-sutasz-tutorial

Powodzenia! :)

wtorek, 4 marca 2014

Zestaw biurowy // The office set

Tak go nazwałam, ponieważ jest bardzo minimalistyczny i nie rzucający się w oczy, aczkolwiek nadal uroczy i elegancki. Zrobiłam go dla siostry, która pracuje w banku i nie przepada za długimi kolczykami. Do zrobienia kolczyków uzyłam rivoli 8mm, koralików TOHO - 11o i 15o oraz srebrnych sztyftów. Do zrobienia zawieszki użyłam rivoli 12mm i koralików TOHO.

// I called it "the office set" because it is very minimalist and not very striking, however still lovely and very elegant. I made it for my sister who works in the bank and doesn't like long, hanging earrings. To make earrings I used Swarovski rivoli 8mm, TOHO beads 11o and 15o and silver ear pins. To make the pendant I used Swarovski rivoli 12mm and TOHO beads. 



poniedziałek, 3 marca 2014

Pastelowa wiosna II/ Pastel spring II

Pamiętacie jeszcze pastelowe kolczyki dla Eweliny? Zrobiłam do nich wczoraj broszkę. Całość wygląda tak:
// Do you still remember the pastel earrings for my friend Ewelina? I made a brooch yesterday to match the earrings. The whole set looks like this:

Trochę dziś ponuro za oknem, więc mam nadzieję, że się rozchmurzycie patrząc na te wiosenne kolorki :)
// It's a little bit cloudy outside, so I hope this bright spring set will make you cheer up :)

Ps. Jak już coś robić to robić dobrze - od początku do końca. Dlatego tak ważne jest dla mnie samo wykończenie. Szczególnie jeśli chodzi o sutasz. W beadingu nie ma problemu, bo biżuteria jest zazwyczaj dwustronna, ale robiąc kolczyki sutaszowe muszę brać pod uwagę to, że sznurek gdzieś się przecież kończy. Chcąc zachować lekkość i wspaniałe przeźrocza biżuterii, używam jak najmniej produktów wykończeniowych - zwykle jest to filc, skórka, cekiny lub same koraliki. Kolczyki dla Eweliny wykończyłam koralikami, a broszkę białą eko-skórką. Wygląda to tak:

// If you do something, do it right - from the very beginning to the very end. That is why finishing the backs of the jewellery is so important to me. When beading I have no problem with that, because the jewellery is usually both sided. However, when creating soutache jewellery I have to take into consideration that the string has to end somewhere. If I want to keep my jewellery light and transparent, I need to use as less finishing materials as possible - usually felt, leatherette, sequins or beads. For these earrings I used beads and for the brooch I used white leatherette. 



sobota, 1 marca 2014

Miałam nic nie robić // I was about to do nothing

I po raz kolejny nie wytrzymałam. Przyszła do mnie znajoma z prześliczną zawieszką. Poprosiła, bym zrobiła jej bransoletkę, bo ta którą miała po prostu się "znosiła". No i jest - bransoletka sznurkowa ecru z jabłuszkiem. Pachnie wiosną, prawda? :)



// And I couldn't resist again. A friend came to me today asking if I do a bracelet for her. She brought a lovely pendant from her old bracelet and I created the brand new, ecru one. It looks so fresh and smells like spring, doesn't it :)

piątek, 28 lutego 2014

Podsumowanie miesiąca

Podsumowanie miesiąca (LUTY 2014)

W związku z tym, że mój 1 post był właśnie w lutym (co więcej 29 lutego, więc rocznicę będę obchodzić co 4 lata :P) postanowiłam podsumować ten miesiąc. W zasadzie teraz dopiero zabrałam się porządnie za bloga, bo wcześniej była to raczej przechowalnia ukończonych prac.

Jest to dość osobisty post, ale myślę, że każdy chcący się rozwijać powinien od czasu do czasu zrobić przed samym sobą takie sprawozdanie i zobaczyć co osiągnął, z czego jest dumny, a nad czym jeszcze musi popracować. Publikując takiego posta na blogu będę mieć motywację do dalszego działania. A może ktoś z Was robił już takie podsumowania? Jeśli tak, ciekawa jestem czy znaleźliście tu wnioski podobne do swoich.

Na początek trochę cyferek:
- 22 posty na blogu (Większość przez ferie).
- Ponad 1500 wyświetleń. (Dużo, mało? W porównaniu z poprzednimi miesiącami– BARDZO DUŻO).
- 8 nowych obserwatorów, z których się bardzo cieszę :):) i dziękuję każdemu z osobna.
- Najczęściej wyświetlany post: „ Inspirowane zdjęciem” czyli kolia i kolczyki na wyzwanie Kufra (Jeszcze nie rozstrzygnięte).
- Moje pierwsze CANDY. Nadal trwa, Wyniki 21 marca.
- Ukończone projekty  w beadingu:  9 par kolczyków , 3 zawieszki, 2 pary klipsów, 1 broszka.
- Ukończone projekty w sutaszu :  1 kolia, 7 par kolczyków.

Czego się nauczyłam?
1. JAKA JEST RÓŻNICA MIĘDZY SUTASZEM, A BEADINGIEM. Oprócz różnicy w produktach (tu sutasz, a tam same koraliki) w beadingu mocno zaciągasz nitkę, żeby koraliczki przylegały do siebie. W sutaszu odwrotnie – szyjesz pewnie, ale nie zaciągasz nitki za mocno, żeby sznureczki nie były ściśnięte i nienaturalnie poskręcane. Jakie jest podobieństwo? Do obu technik musisz mieć ogromną cierpliwość (o czym w kolejnym punkcie).
2. POŚPIECH TO ZŁY DORADCA. Ok, to wiedziałam już wcześniej, ale jednak robienie biżuterii uczy nieziemskiej cierpliwości. Czasem siedzisz nad jednym projektem po paręnaście godzin. Czasem musisz w trakcie projektu zrobić sobie przerwę, dojrzeć do pewnych wniosków. Czasem zmieniasz koncepcję w trakcie wykonywania projektu. Robienie czegoś na akord nie wchodzi w grę.
3. JESTEM PEDANTKĄ DO KWADRATU. To też wiedziałam już wcześniej, ale było pare sytuacji, które przypomniały mi o tej mojej -czasem upierdliwej-cesze.
4. WHAT GOES AROUND COMES AROUND. Czyli to co dajesz od siebie, to do Ciebie wraca. Jeśli wkładasz w swoje prace serce, inni od razu to zauważą i docenią.
5. NASTAWIENIE TO PODSTAWA. Ważne jest to z jakim nastawieniem siadasz do pracy. U mnie nastawienie jest wszystkim. Albo mam świetne nastawienie i jestem pewna, że wyczaruje dziś kolejne cudo, albo w ogóle nie siadam do pracy. Koniec kropka. Zawsze się sprawdza. Z byle jakim nastawieniem NIC, absolutnie nic nie wychodzi.

Czego chcę się nauczyć? Co ulepszyć? Nad czym popracować?
NAUCZYĆ SIĘ:

1. TECHNIKI BEADINGU. Co prawda robiłam już biżuterię w tej technice, ale głównie broszki i zawieszki. Chcę zrobić także bransoletkę, trójkątne kolczyki , listki, płatki i inne.
2. FOTOGRAFOWANIA BIŻUTERII. Dopiero zaczęłam zabawę z moim nowym aparatem. Myślę o zakupie namiotu bezcieniowego, ale zanim to zrobię chcę nauczyć się operowania aparatem bez tego. Ogromną rolę odgrywa tu światło i odpowiednie tło. Dużo czytam, szukam porad i inspiracji.
CO ULEPSZYĆ:
1. MEDIA. Czyli mój udział w Internecie. Chcę dotrzeć do jak największej liczby odbiorców. Mam tu na myśli Pinterest, Twitter, Google+, Fanpage na FB i inne.
2. LOGO. Jest już w głowie. Teraz wystarczy przelać na papier i wydrukować.
3. SKLEP INTERNETOWY. Wysyłam wniosek o współpracę zaraz po zatwierdzeniu logo.
4. WYSYŁKA. Szukam jak najlepszego rozwiązania jeśli chodzi o opakowania. Na razie pojedyncze pudełeczka kupuję w sklepach internetowych, ale mam w planie sama je robić :)
NAD CZYM POPRACOWAĆ:
1. SAMOKRYTYKA. Bardzo krytycznie podchodzę do własnych prac. Okazuje się, że czasami aż za bardzo; o czym przekonałam się czytając bardzo pochlebne komentarze pod postami. Może powinnam trochę wyluzować? ;)

I na koniec porównanie mojej pierwszej opublikowanej pracy i dzisiejszej:
Już sama jakość zdjęć jest inna, ale technika wykonania pracy również do przodu :)

Na razie tyle. Zobaczymy jakie będą osiągnięcia i wnioski po kolejnym miesiącu.
Pozdrawiam gorąco i życzę udanego weekendu. (Osobiście obiecałam sobie nic nie robić i odpoczywać na łonie natury, a Wy?) 

agasutasz :) 

Pastelowa wiosna // Pastel spring

W tym projekcie miał być użyty niebieski i wrzosowy, więc postawiłam na pastele. Widzę je z jakąś jasną sukienką lub marynarką. Na pewno będą pasowały do blond włosów Eweliny i jej delikatnych rysów twarzy. W każdym razie mam nadzieję, że jej się spodobają.

// My friend wanted me to use blue and lilac colour so I chose pastels. I see these earrings with the bright colour outfit. I'm sure they will look wonderful on Ewelina - with her blond hair and her finely chiselled features. Anyway, I hope she likes them. 



A tutaj mój mały pomocnik. // And here's my little helper :) 


czwartek, 27 lutego 2014

Elegancja i prostota // Elegant and simple

Czyli to co lubię najbardziej. Komplecik w bardzo minimalistycznym stylu, a przy tym bardzo elegancki. Broszka podbita skórą, kolczyki na srebrnych biglach. Już czekają w pudełeczku do wysyłki :)
Ps. Zgłosiłam broszkę do wyzwania Szuflady. Trzymajcie kciuki :)



// It is exactly what I like the most. The set is made in minimalist style, however it is still very elegant. The brooch's back is made of leatherette and the ear piece is silver. Waiting in the lovely box to be sent.