Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 listopada 2014

Vintage glam

Gdybym mogła przenieść się w czasie, wybrałabym Amerykę w latach 50-tych. Uwielbiam ołówkowe spódnice, żakiety, futra, rękawiczki, perły, zgrabne torebki i czerwoną szminkę, kapelusze - nierzadko fantazyjnie przybrane i tę szarmancką manierę ludzi żyjących w tamtejszych czasach. Dlatego właśnie kocham styl Vintage Glam :)

If i could travel in time, I would choose the late 50s. I love the style, fashion and manners of those times. That's why I love vintage glam. Today I decided to make a bracelet in this style. I used pearls and gold beads. 


                                        Poniższe dwa zdjęcia znalazłam na Pinterest.com



Dziś zdecydowałam się zrobić coś w tym stylu. Wybrałam perły i drobne koraliki koloru złotego i stworzyłam delikatną bransoletkę przybraną kokardką (taki akcent świąteczny).



Kolor złoty i ecru zawsze będzie kojarzył mi się z elegancją. Każda kobieta powinna mieć w swojej szkatułce z biżuterią przynajmniej jeden sznur pereł i coś ze złota. Złoto nie musi być równoznaczne z przepychem i kiczem - wręcz przeciwnie. Co więcej pasuje niemal do wszystkiego.

Swoją bransoletkę zgłaszam do udziału w zabawie
CYKLICZNE KOLORKI U DANUTKI

niedziela, 2 listopada 2014

Liebster Blog Award


Witajcie! Z przyjemnością zawiadamiam, że nowy miesiąc zaczynam od wyróżnienia ;) Otrzymałam je od Joanny z bloga kwiecistybalkon - DZIĘKUJĘ!



Mimo tego, że zasady są proste, wcale nie było tak łatwo odpowiedzieć na 11 pytań.

W dużym skrócie ZASADY brzmią tak:

 Otrzymujemy wyróżnienie, odpowiadamy na 11 pytań przygotowanych od blogera, który nas wyróżnił, następnie nominujemy kolejnych 11 osób, wysyłając im swoje 11 pytań. (Należy poinformować osobę o wyróżnieniu. Nie wolno nominować osoby, od której otrzymało się wyróżnienie)

Zanim przejdę do odpowiedzi na pytania polecam stronę artystki Erin Case, która tworzy wspaniałe kolaże (jak poniżej).

Oto moje odpowiedzi:


1.  Domowe jedzenie czy „na mieście”?
Zdecydowanie DOMOWE, choć w niejednej restauracji serwują jedzenie tak pyszne, że czuję się niemal jak w domu ;)


2Pies czy kot?
Pies.  Koty szanuję i podziwiam z daleka ;)


3. Co myślisz o Halloween w Polsce?
Czemu nie? Kolejny powód do zabawy dla dzieci i dorosłych. Nikomu to nie wyrządza krzywdy, a dzieciaki mają okazję, by zebrać trochę cukierków. Niepotrzebnie tylko księża robią wokół tego dnia tyle szumu wmawiając dzieciom, że to szatańskie święto. Czy dzieci interesuje historia Halloween? Nawet jeśli obrządki związane z Halloween można było porównać do pogańskich, to czy nie było podobnie z naszymi „dziadami”? Po co wracać do historii i łączyć zabawy Halloween’owe z religią? Słyszę potem od dzieci, że ksiądz straszy, że nawet malowanie twarzy na Halloween to „szatański” uczynek. Nie popadajmy w skrajności. Halloween to zabawa, a nie narzucanie innym jakiejkolwiek innej religii.


4.  Największy strach?
Boję się, że kiedyś nadejdzie dzień, gdy przestanę patrzeć na świat oczami dziecka.


5. Jesteś rannym ptaszkiem czy nocnym Markiem.
Zdecydowanie NOCNYM MARKIEM. 6 rano to dla mnie noc.


6. Czym lubisz się otaczać?
Ręcznie robionymi rzeczami – obrazami, fotografiami, świecami, serwetkami. Uwielbiam rzeczy oryginalne i prawdziwe; kocham antyki – meble, które mają duszę, a nie są tylko kolejną kopią wyprodukowaną na przykład w Ikei.


7. Jaki kolor dominuje w Twojej garderobie?
Czarny. Potem brąz, zieleń i bordo.


8.  Za 20 lat, jak dobrze pójdzie…
Obudzę się rano i wrócę do tych słów, by przeczytać, że już wtedy widziałam siebie zasiadającą przy laptopie, popijającą kawę ze smakiem, uśmiechającą się do samej siebie…w swoim domu pachnącym drewnem, spełnioną, szczęśliwą. Spojrzę wtedy na drzemiącego jeszcze męża, na jego prace wiszące na śnianach swojej pracowni; wejdę do salonu, gdzie tlić się będzie ogień w kominku. Trochę mocniej owinę się szlafrokiem i zajrzę do pokoju naszej 15-letniej córki – pięknej, zdolnej i trochę zbuntowanej nastolatki, którą przyłapuję na czytaniu książki mojego autorstwa. Zabroniłam jej tego robić przed ukończeniem 18-tego roku życia. Gdy zauważa mnie w progu, trochę zmieszana, spoglądając zza książki uśmiecha się zadziornie i mówi: ”Spoko mamo, czytam ją już 3-ci raz”. „Trzeci raz?!” – pomyślałam. „Jak to trzeci raz? Myślałam, że będę przy tym pierwszym”. Zasiadam na brzegu jej łóżka, chwilę jeszcze udaję złą, ale ciekawość zżera mnie tak bardzo, że w końcu pytam: ” To co podobało ci się najbardziej?” 
- Fragment o tym jak chodzisz w za ciasnych butach.
To nie była odpowiedź, której się spodziewałam i jestem pewna, że córka wyczytała z wyrazu mojej twarzy, że poczułam lekkie ukłucie…coś jakby rozczarowanie.
- Dlaczego akurat ten o butach? – zapytałam szybko, żeby nie przedłużać niewygodnej ciszy.
- Bo za każdym razem, gdy czytam o tym, jak wreszcie zdejmujesz te cholerne buty, czuję jak na nowo odkrywasz radość z chodzenia boso.

Chwilę zajęło mi zanim usłyszałam te ostatnie słowa. „Cholerne buty? Od kiedy to moja córka przeklina?”. 
- Kocham Cię Ty mała cholero. 
- Mała?
No tak. 
Za 20 lat, jak dobrze pójdzie przeczytam to wszystko i po raz kolejny na nowo zacznę chodzić boso.


9.  Jaka jest twoja największa fanaberia/najdziwniejszy nielogiczny rytuał/dziwny zwyczaj?
Przeglądam magazyny od tyłu.


10. Co poprawia Ci humor?
Patrzenie na zdjęcia i filmiki moich siostrzeńców. Zawsze działa!


11. Jaką komedię polecasz?
Rodzinne rewolucje – uśmiałam się do łez ;)



            Moje pytania:
1.       Jaka jest Twoja dewiza życiowa?
2.       Kto / co Cię inspiruje?
3.       Co uważasz za swoje największe osiągnięcie?
4.       Gdybyś mogła robić dosłownie wszystko, czym byś się zajmowała?
5.       Bez jakich 3-ech rzeczy nie potrafiłabyś się obejść na bezludnej wyspie?
6.       Masz do wyboru 3 tabletki: zielona, czerwona i biała. Po zjedzeniu zielonej przenosisz się w czasie do wybranego momentu na godzinę i wracasz; po czerwonej czytasz w ludzkich myślach przez tydzień, po białej stajesz się niewidzialna na jeden dzień. Którą wybierasz?
7.       Jak widzisz siebie za 5 lat od tego momentu?
8.       Jeśli podróż to wycieczka zorganizowana czy „samopas”?
9.       Ile czasu w ciągu dnia poświęcasz na to, by zadbać o swoje dobre samopoczucie?
10.   W jaki sposób dbasz o siebie (o swoje ciało i umysł)?
            11.   Gdybyś spotkała osobę z przyszłości, o co chciałabyś ją zapytać?

                  Nominuję:



poniedziałek, 13 października 2014

Begin with possibilities.../ Zacznij od tego co możliwe

Begin with possibilities, ignore the limitations.
Zacznij od tego, co możliwe. Zignoruj ograniczenia


Jak zacząć? Najlepiej małymi kroczkami. Wypisując sobie to, co jest możliwe na dzień dzisiejszy do spełnienia. Z każdym kolejnym dniem będzie się okazywać, że lista nam rośnie :) A w chwilach kryzysu, w razie jakichkolwiek wątpliwości, pamiętajcie, że najlepszym sposobem na to, by coś zrobić, to po prostu to zrobić :) Nie ma złotego środka.
Wystarczy podjąć decyzję, a odpowiedź na to JAK to zrobić/ osiągnąć przyjdzie sama :):)


To taka tytułem wstępu do posta o tym jakie znaczenie ma dla mnie ten blog, dlaczego go prowadzę i czym jest dla mnie tworzenie. A wszystko to za sprawą miłej niespodzianki, którą zgotowała dziś dla mnie bluefairy :)

Mianowicie zaprosiła mnie do zabawy:

Zabawa ta zmusiła mnie do pewnych przemyśleń o tym jak zaczynałam i dlaczego w ogóle podjęłam decyzję o pisaniu tego bloga. Pomimo tego, że blog powstał już 4 lata temu, dopiero z początkiem tego roku zaczął żyć :) Włożyłam w niego mnóstwo energii i serca. Cały czas pracuję nad jego rozwojem, przy okazji - co chyba najbardziej przyjemne, poznaję wiele ciekawych i kreatywnych osób. Jedną z tych osób jest właśnie wyżej wspomniana Niebieska Wróżka, czyli bluefairy,  której jeszcze raz dziękuję za wyróżnienie :)

~~~~~~~~~~

A teraz pytania

1. Nad czym obecnie pracuję?
W tej chwili myślę bardzo intensywnie nad projektem dla znajomej, która wymarzyła sobie kolczyki-koty. Raz już zabrałam się nawet za działanie, ale po stworzeniu jednego kota, stwierdziłam, że to jednak nie to. W dodatku drugi element (metalowy kotek), którego także zamierzałam opleść koralikami gdzieś się zapodział. No tak to już chyba jest z tymi kotami, że chodzą własnymi ścieżkami...;p Zdążyłam już jednak zamówić kolejne, także może wkrótce uda mi się je ujarzmić ;>
W kolejce czeka jeszcze parę zamówień, ale to z rodzaju tych mniej skomplikowanych. Chciałabym mieć więcej czasu, dodatkową parę rąk i sokoli wzrok...tylko i aż tyle ;)

2. Czym moja praca różni się od innych?
Właściwie niczym. Praca - jak każda inna (oczywiście ta w tematyce rękodzieła), wymaga poświęcenia, czasu, wytrwałości i cierpliwości. Przede wszystkim jednak ogromnego zaangażowania i serca. Wszystko inne to technika i doświadczenie, a to zdobywa się przecież z czasem. Trudno natomiast porównywać do siebie prace wykonane różnymi technikami (np. decoupage, szycie, sutasz, tkactwo...). Jeśli natomiast chodzi o moje PRACE, czyli to, co wychodzi spod moich rąk, to oczywiście różnią się one od innych prac tym, że są po prostu moje :)

3. Dlaczego tworzę i piszę bloga?
Piszę odkąd tylko pamiętam. Kocham pisać. Piszę wiersze, opowiadania, artykuły. Dlaczego tworzę? Hmm...są takie słowa w moim życiu, które mają ogromne znaczenie. Jest to miłość, dom, rodzina, przyjaciele oraz pasja. Czuję, że jeśli któregoś z nich w jakiś sposób by zabrakło, mogłabym nagle stracić równowagę. Nie potrafię inaczej...pasja to moje drugie imię. Uważam, że albo robić coś na 100% albo wcale. Owszem, w taki sposób łatwo można się sparzyć, ale wolę sparzyć się 100 razy niż ani razu nie przeżyć czegoś od początku do końca...
Bloga prowadzę z potrzeby podzielenia się z innymi swoimi spostrzeżeniami i tym, co udaje mi się stworzyć za pomocą paru koralików, sznurka sutasz, igły i nici. Możliwość wymiany zdań z innymi na łamach bloga niezmiennie mnie inspiruje i motywuje do dalszego działania :)

4. Jak wygląda mój proces tworzenia?
Najczęściej zaczyna się od filiżanki gorącej kawy z mlekiem :) Potem zaczynam grzebać :> (oczywiście w kartonach z koralikami). Zwykle w głowie mam już nakreślony wstępny plan. Wiem mniej więcej co chcę osiągnąć, jaka to będzie forma kształt i kolor. Nie robię jednak niczego w pośpiechu (chyba, że dotyczy to zamówienia do czegoś, co już raz wykonałam - wtedy idzie raz, dwa pięć. Przyznam od razu, że nie przepadam za tego typu zleceniami, bo nie wymagają kreatywnego myślenia; nie wnoszę do nich nic nowego...) Zazwyczaj daję sobie czas sam na sam z koralikami i sznurkami, oglądam każdą fiolkę koralików z osobna, czasem coś dodaję, innym razem z czegoś rezygnuję. Najbardziej lubię, gdy efekt końcowy zaskakuje mnie samą :)


Do zabawy nominuję:

1. Anię (MamaMi) z bloga improwizujac
2. mrumru z bloga W pokoju na poddaszu
3. Annę z bloga casaalmaredomnadmorzem

Dziewczyny! Wasze blogi są wyjątkowe - tak, jak wy same. Mimo, że każda z Was zajmuje się tworzeniem w zupełnie innej dziedzinie, wszystkie jesteście dla mnie ogromną inspiracją. Z wielką chęcią przeczytam Wasze odpowiedzi na powyższe pytania :)
Zapraszam do zabawy!

środa, 24 września 2014

Flamenco!


Kocham taniec flamenco! Jest tak ognisty i elektryzujący!
Marzę o dniu, kiedy założę czerwoną sukienkę i zatańczę podobnie jak ona...

I love flamenco dance! I dream about wearing a georgous red dress and dancing the way she is...



Już nawet uszyłam sobie odpowiednie kolczyki :)
(Wykonane z czerwonego marmuru i onyksu fasetowanego.)
Jeszcze tylko znaleźć się w odpowiedniej chwili i miejscu...:>


Ps. Moje kolczyki biorą udział w zabawie u Danutki:

środa, 23 lipca 2014

Bransoletka "przestań narzekać" - wyzwanie // bracelet "stop bellyaching" - challenge

Wraz z tą bransoletką rzucam samej sobie oraz Wam wyzwanie :) Do wygrania naprawdę wspaniała nagroda - szczegóły poniżej :)


Psychologowie twierdzą, że wystarczy 21 dni, by przyzwyczaić się do nowego zwyczaju...a czy macie może w zwyczaju narzekać? Na pogodę, na sąsiada/sąsiadkę, męża/ żonę, kolejkę w sklepie czy tego "rozwydrzonego dzieciaka"...każdy mógłby dodać coś od siebie. Ja niestety posiadam ten zwyczaj, ale chętnie zamieniłabym go na inny. Na przykład BRAK NARZEKANIA. Dlatego też stworzyłam tę bransoletkę, która ma symbolizować CZYSTE, wolne od narzekania myśli i słowa.

Będę nosić ją przez 21 dni. Jeśli w tym czasie zdarzy mi się narzekać, przełożę bransoletkę na drugą rękę i zacznę od nowa moje 21 dni bez narzekania ;)
Jeśli i Ty masz ochotę pozbyć się ze swojego życia narzekania, zachęcam Cię do zrobienia podobnej (lub zupełnie innej) bransoletki i dołączenia do zabawy.
Proszę Cię także o udostępnienie tego zdjęcia u siebie na blogu oraz podlinkowanie, tak by jak najwięcej osób wzięło udział w wyzwaniu.

Jeśli Ci się uda, daj mi znać w komentarzu :) Powodzenia! Ps. Zacznij już DZIŚ :)

// I challenge you to join me in my game. It's very simple. Wear a bracelet for 21 days. This time you must remember not to grumble for a single time. If you do it, put the bracelet on the second hand and start counting 21 days from the beginning. When you finish your 21 days without bellyaching, please let me know :) START NOW!!! 

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Wyniki Candy II // Candy II results

Przede wszystkim ogromnie dziękuję wszystkim osobom, które wzięły udział w zabawie. Od Waszych pozdrowień, rymowanek, piosenek i wierszy od razu zrobiło się słoneczniej :):) Gdybym sama chciała wybrać do kogo trafią kolczyki, pewnie nie umiałabym się zdecydować na jedną osobę...ale zasady są zasadami, więc do rzeczy.
W tym Candy zwycięzcą zostaje Joanna z bloga kwiecisty balkon.

Gratuluję Joasiu i jednocześnie proszę o wysłanie mi na maila swoich danych adresowych.


Jeszcze raz serdeczne dzięki dla tych, którzy wzięli udział w zabawie. Zapraszam do kolejnych Candy :) Pozdrawiam również wszystkich obserwujących bloga i komentujących moje posty. Dziękuję za to, że znajdujecie czas, by do mnie zajrzeć i napisać parę słów od siebie.