Ostatnie z planowanych 4 elementów. Myślałam, że będą proste do wykonania - miało być biało i przeźroczyście. Aczkolwiek w miarę robienia okazało się, że "powietrze" stało się dla mnie nie lada wyzwaniem :) Chciałam pokazać w nich lekkość, zwiewność. Szyjąc je słuchałam spokojnej, radosnej muzyki i myślałam o dzwoneczkach zawieszonych na werandzie, które delikatnie dzwonią poruszane wiosennym wiaterkiem :) Użyłam w nich białego i szarego sutaszu, koralików TOHO oraz kryształków Swarovski'ego, które pięknie się mienią w słońcu. Wszystko to, by uzyskać efekt "mgiełki". Jak Wam się podobają? :)
// The last of the 4 elements. I thought they would be easy to do, but it was just the opposite. I wanted them to be light and transparent. I listened to the chillout music while making them and thought about the bells moved gently by the wind. I used white and grey soutache, TOHo beads and Swarovski crystals to make them look light and sheer. How do you like them?


