Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jewelry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jewelry. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 kwietnia 2017

Pure joy // Czysta radość


Ci którzy śledzą moje "rękoczyny" zauważą, że w swojej biżuterii
często wykorzystuję kolor czarny. Stawiam też na minimalizm i prostotę.
Ostatnio jednak, patrząc na zdjęcie Iris Apfel,
nie mogłam powstrzymać się od zrobienia czegoś kolorowego :)

Dodatkową motywacją okazał się konkurs szuflady 



Suma sumarum - podczas gdy wszyscy inni zajmowali się przedświątecznym sprzątaniem,
 ja zajęłam się porządku nierobieniem ;)


Oczywiście po drodze pojawiały się różne koncepcje
- jedne całkiem ciekawe, inne...po prostu inne ;)


Ostatecznie wyszło tak.
Oto moja FEERIA BARW :)





Powyższa praca bierze udział w wyzwaniu szuflady "Feria barw"
- głównym zadaniem w konkursie było wykonać pracę z użyciem min. 6 kolorów
(ja użyłam: granatowy, turkusowy, limonkowy, srebrny, różowy, pomarańczowy i miedziany). 

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Fuchsia earrings

Kolczyki robiłam z myślą, że założę je do białej sukienki w różowe i fioletowe kwiaty,
ale równie dobrze pasują do białego T-shirta.
Doskonały dowód na to, że sutasz może być elegancki, a jednocześnie "casualowy".
 Jak tak na nie patrzę, przychodzi mi na myśl moja ukochana Frida Kahlo
i jej kwieciste ozdoby we włosach :)


Ciekawe jak wyglądałaby w nich Frida :)



Frida Kahlo by Fab Ciraolo

A tak wyglądam w nich ja :):)

czwartek, 28 lipca 2016

Turkusowe marzenie // Turquoise dream

Dokładnie rok temu wzięłam udział w konkursie szuflady "Las Tropikalny", w którym do wygrania były przecudne minerały i półfabrykaty od Gościnnej Projektantki - wtedy była nią Paratiisi, którą w tym momencie serdecznie pozdrawiam :) Konkurs wygrałam, a w nagrodę otrzymałam cudny zestaw prezentów koralikowych :)

Z całego zestawu najbardziej podobały mi się ozdobne guziczki, złote zawieszki-serduszka (z których już zdążyłam zrobić bransoletki) oraz TURKUSY :) Wiedziałam, że z turkusów będzie coś extra. No i doczekały się swojej chwili - ostatnio bowiem zrobiłam z nich naszyjnik i kolczyki.

Początkowo miała to być tylko kolia i to taka bardziej w technice beading niż sutasz. Zaczęłam oplatać turkusy brązowymi TOHO. Nadal jednak czegoś mi brakowało. Ostatecznie połączyłam technikę beading i sutasz i wyszedł całkiem niezły naszyjnik. W międzyczasie odezwał się znajomy, który szukał prezentu dla żony na urodziny...i pyta czy mógłby coś u mnie zamówić, coś w kolorze "turkusu i brązu" - przypadek? Wpasował się idealnie :) Do naszyjnika doszły także kolczyki do kompletu. No i prezent na urodziny gotowy :)
Przyznam szczerze, że ciężko będzie mi się z nim rozstawać, ale z drugiej strony jako rękodzielniczka mogę sobie zrobić jeszcze nie jeden taki ;) Zresztą nie wiem dlaczego, ale robiąc jedna rzecz już myślę o kolejnej i kolejnej. W tej chwili mam jakieś 10 projektów w głowie. Kupiłam sobie nawet specjalny zeszyt A4 do zapisywania pomysłów. Gdyby tylko doba miała więcej godzin, a ludzie nie potrzebowali snu...;)

W każdym razie - do rzeczy. Oto mój zestaw



Ach :) Te turkusy :):) 


Mówiłam już, że estem wprost zakochana w hematytach w kształcie koła? Właśnie mi się skończyły, więc chyba wkrótce czeka mnie mały shopping :)

 A to zestawik który wygrałam w konkursie szuflady 


Za te kolczyki:

środa, 6 lipca 2016

piątek, 25 marca 2016

BOHOCHIC for SPRING // raz jeszcze styl BOHO...i pewnie nie ostatni

Nic nie poradzę - kocham ten styl :)





http://worldofthewoman.com/like-bohemian-style/

What can I do - I just LOVE IT :)

Naszyjnik wykonałam z siateczki jubilerskiej, którą wypełniłam koralikami TOHO w odcieniach złotego brązu, fioletu i zieleni. Następnie obszyłam siateczkę sznurkami sutasz i dodałam parę akcentów po bokach i na dole naszyjnika. Całość miała mieć elegancki, a zarazem "luźny" styl.
Po prostu BOHOCHIC ;)


sobota, 19 grudnia 2015

Merry Christmas // Wesołych Świąt

Przed Wami kolczyki z serii świąteczno-sylwestrowej :)

I present to you Christmas-New Year's Eve earrings 
Chyba jeszcze nigdy tak długo nie siedziałam nad "złączeniem", które w porównaniu do oplatania rivoli i kryształka, okazało się być nie lada wyzwaniem! Nie chciałam do tego używać zwykłych ogniwek srebrnych - chciałam by dyndały, ale te ogniwka wydawały mi się mało eleganckie (widziałam takie rozwiązania w pracach innych dziewczyn i nie do końca mi odpowiadały). 
Próbowałam niemal wszystkiego - połączenia za pomocą perełki, kryształka, tuzina mniejszych koralików....było mnóstwo prucia i - jak to by ujął mój luby - skutków ubocznych procesu twórczego. Wybrałam rozwiązanie "najprosztsze" i - moim zdaniem - najbardziej efektowne.
(Swoją drogą ciekawe ile takich "prostych" prac przeszło podobną drogę. Często za tym, że potrafimy zrobić coś perfekcyjnie w dość krótkim czasie stoją tysiące godzin prób).

The only thing, after long hours of sewing, I am sure about is that behind every skill there are thousand of long hours spent on trying to succed... 

Zobaczcie same :)