Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Halloween. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Halloween. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 października 2014

Beautiful witches

Wiedźmy to nie tylko garbate babcie gotujące trujące wywary...

Witches are not only ugly old grannies cooking poisonous soups...

Prawdę mówiąc każda z nas - kobiet skrywa w sobie taką wewnętrzną czarownicę.
To be honest, each of us - women, is a charming witch (whether she realises that or not).

Jesteśmy - czy tego chcemy czy nie - pełne uroku i magii. Dzięki temu potrafimy z niczego przyrządzić przepyszną potrawę albo w maximum 10 minut wybrać się do pracy (wliczając w to makijaż). Pracujemy zawodowo, często jednocześnie zajmując się dziećmi. Choć nierzadko doskwiera nam zmęczenie, potrafimy z uśmiechem na twarzy wysłuchać narzekań męża na "jego ciężki dzień", by potem przed nocą wejść do pokoju dziecięcego i przeczytać bajkę córeczce czy synkowi. Mimo iż wygląda to jak poświęcenie, nie potrafimy inaczej. Nasza wewnętrzna czarownica podpowiada, że należy dbać o ciepło domowego ogniska. Dlatego od czasu do czasu dodajemy do ognia jakieś ciepłe słowo, czuły dotyk, gest. Jednakże gdy tylko nadarza się okazja, w równie cudowny sposób przeobrażamy się z gospodyń domowych w sex-bomby. W mgnieniu oka z delikatnych istotek zamieniamy się w hiper silne i odważne kobiety.
 My czarownice jesteśmy NIE-SA-MO-WI-TE! ;)

http://www.audreykupen.com/the-beautiful-collector/2011/10/31/wicked-witches-and-ruby-slippers

wtorek, 28 października 2014

Halloween Halloween...

Jak świętujecie Halloween? Przystrajacie domy? Wybieracie się może na jakiś bal przebierańców? Pamiętacie, by przygotować cukierki dla dzieci? Mi może uda się wyszaleć w piątek. Póki co przygotowałam kolczyki niekoniecznie z przeznaczeniem na bal przebierańców, ale na pewno dla wielbicieli kotów ;) 

Długo nie mogłam ich skończyć, bo albo zmieniała mi się koncepcja w trakcie i prułam zaczęty projekt albo jeden z kotów wybierał się na wycieczkę i nie mogłam go znaleźć. Wczoraj udało mi się dojść do ładu z oba kotami. Umieściłam je na filcu w kształcie księżyca, przyszyłam koraliki Toho 11o i 15o, dodałam srebrne bigle angielskie, a tył wykończyłam czarną skórką, obszywając ją dookoła srebrnymi Toho 11o. 

Kolczyki trafią do pani Basi - szczęśliwej właścicieli kocura o imieniu Fotek ;)