niedziela, 19 października 2014

The Secret Garden

Są takie miejsca na świecie, dzięki którym przenosimy się do zupełnie innego świata...są to miejsca magiczne, nie dostępne dla wszystkich; dostrzegalne przez nielicznych.

There are these places in the world...if you ever happen to be there, you immediately find yourself in a completey different area. They are not available for everybody, visible only for a few.


Jednym z takich miejsc jest tajemniczy ogród. 
One of these places is The Secret Garden

Byłam tam. Czas zatrzymał się specjalnie dla mnie, bym mogła podziwiać wszystko, co zobaczę i usłyszę. By nawet po powrocie magia ogrodu na długo jeszcze została ze mną...


I've been there...the time stopped so I could admire all the things I see and hear. So that the magic of this place stayed with me for a long time after coming back home...


1. Brama do Tajemniczego Ogrodu ;)


2....a tuż za bramą równie tajemnicza spiżarnia z flakonikami różnej wielkości i koloru. Co w nich było? Mogę się tylko domyślać...


3. W kolejnym pomieszczeniu stało biurko. Na nim maszyna do pisania, telefon. Ktoś tu zasiadał w południe przy herbacie pisząc listy,wiersze...być może nawet całe powieści ;)


4. Po wyjściu z biura czekało na mnie jeszcze parę pięknych niespodzianek w postaci niespotykanych krajobrazów...

5. Gdy już raz tam traficie, marzycie o tym, by tam pozostać...

Once you go there you wish you could stay there forever...

Ps. Film na wieczór? Tajemniczy ogród (1993) reżyserii Agnieszki Holland ;)

Ps2. Zdjęcie nr1 - z bramą do tajemniczego ogrodu zgłaszam do fotogry Art Piaskownicy

Ps3. Oczywiście przywiozłam ze swojej podróży coś jeszcze oprócz zdjęć
...ale o tym może innym razem ;) 

12 komentarzy:

  1. zdjęcia magiczne :) dzięki nim przez chwile tez tam byłam

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Książ, Wałbrzych - palmiarnia, Czechy - browar. Skalne Miasto, Krzeszów...generalnie weekend udany :):)

      Usuń
    2. No taki też wygląda na zdjęciach :)

      Usuń
  3. Czy ja dobrze poznaję, że byłaś w Książu??
    To prawie, prawie jakbyś u mnie na podwórku była ;-))) trzebabyło te wszystkie rozkopy przejechać i... piłybyśmy razem kawkę ;-)))
    Dziękuję za cudowny komentarz u mnie na blogu... wzruszyłam się niezmiernie ;-)))
    Cieplutkie pozdrowienia zasyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem w Książu...i jeszcze paru innych miejscach. Było cudownie! W Wałbrzychu też byłam - odwiedziłam tam palmiarnię.
      Jakbym wiedziała, że będę mieć taką wspaniała osóbkę :pod ręką" w dodatku tak cudowną osobę, to sama zaprosiłabym Cię na kawkę ;)
      Dodałam już sobie Twój blog do obserwowanych - będę wpadać częściej ;) Pozdrowionka!

      Usuń
    2. To jak następnym razem będziesz wybierać się w te rejony...
      serdecznie zapraszam... ;-)))

      Usuń