niedziela, 9 lutego 2014

Co to będzie // What it's gonna be

Po tym jak dorwałam się do moich kaboszonów, wyszło mi coś takiego. Jeszcze nie wiem co to będzie, ale na pewno coś oszałamiającego! Strasznie mi się spodobało to całe beadingowanie. W tej chwili zdecydowanie wygrywa z sutaszem. Pewnie niedługo zacznę łączyć obie techniki, ale póki co jestem po uszy zakochana w hafcie koralikowym :) Ps. Dlaczego doba ma tylko 24h?? To zdecydowanie za mało!

// When I got into the navy blue cabochons I ended up with such a thing. I don't know what it's gonna be yet, but I'm pretty sure it's gonna look great anyway. I started to like beading very much. I'm thinking about mixing the 2 techniques: beading and soutache. Right now I'm completely in love with the beading :) Ps. Why there is only 24h in a day? It's definitely not enough!


piątek, 7 lutego 2014

Minimalistycznie :)

W tym poście ukłon w stronę drobnych, acz eleganckich kolczyków wykonanych z kryształków Swarovski'ego, drobnych koralików TOHO i srebra (*czarne kolczyki są na metalowych biglach). Kolczyki nie przekraczają długością (razem z biglem) 5 cm. Która wersja podoba Wam się najbardziej 

VIOLET


BLUE


 or BLACK? 


Mój faworyt to te ostatnie :)
Ps. Już wkrótce zrobię coś na sztyftach. Ktoś chętny ponosić takie minimalistyczne kolczyki? 

czwartek, 30 stycznia 2014

czarno- złote w komplecie :)

My precioooous :D




Ps. Wiecie, co leży tuż przede mną na biurku? Lustrzanka :> Kurczę, teraz to dopiero będę musiała robić majstersztyki, bo z takim aparatem wszyyystko widać ;> I bardzo git!!! :D
A tymczasem zmykam na kolejna lekcję z YouTube na temat beadingowania :)
Miłego wieczoru!
Aaa! Jeszcze jedno. Chcecie znać sekret? To słuchajta: Jutro mamy PIĄTEK :D:D:D 
If you know what I mean :>


poniedziałek, 27 stycznia 2014

Beadingowania ciąg dalszy :)

Znalazłam dziś świetny tutorial na youtube Sara Spoltore's tutorial i postanowiłam go wypróbować.
Trochę go potem zmieniłam- nie dodałam bugli 3mm bo bez nich kolczyki bardziej mi się podobały.
 Na początku dobrałam nie taki rozmiar perły. Miał być 12mm i "na oko" taki właśnie był, ale po jakimś czasie okazało się, że to jednak 14mm i trzeba było wszystko pruć...no nic - nauczka na przyszłość, że w hafcie koralikowym (gdzie jeden koralik może mieć ok 1,5mm) nie ma co dobierać koralików "na oko" ;)
Z tego wszystkiego wyszło tyle dobrego, że znam już ten wzór na pamięć :)

Oto efekt :)


Myślę o jakiejś wersji walentynkowej - całe w czerwieni :)
Albo różowo-czerwono-złote z kryształkiem Swarovskiego :> hmm...

Kolejne maluchy

Miałam w planie zrobić drugiego kolczyka czarno-złotego, ale posiałam gdzieś igłę do sutaszu ;o (Swoją drogą muszę opracować jakiś system dyscyplinarny dla tych igieł. Bezczelnie i bezkarnie gubią się i upadają na ziemię...ale dość tego! Kupię sobie magnez i zrobię z nimi porządek;p )
W związku z tym, że nie mogłam znaleźć odpowiedniej igły, skupiłam się na beadingowaniu. Uszyłam nowe maluchy w kolorach fioletowo-oliwkowo-granatowym :) Podczas, gdy eleganckie, sutaszowe kolczyki nadają się raczej na jakieś specjalne okazje, takie maleńkie kolczyki są świetne na każdy dzień :)

Te po prawej zrobiłam już wczoraj, ale chciałam dodać fotkę w dziennym świetle.


Turkusiki :) Chyba je dziś założę do pracy


Kolczyki są maleńkie, bo mają ok 3cm bez bigla. 


niedziela, 26 stycznia 2014