Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Great Gatsby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Great Gatsby. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 września 2014

Jasmine


"You can find inspiration in everything. And if you can't, look again"
- Paul Smith. 

Jak powiedział niegdyś Paul Smith - wspaniały projektant, autor wielu książek i jednocześnie jedna z postaci, które podziwiam: "Inspirację możesz znaleźć wszędzie. Jeśli dotąd jej nie znalazłeś, znaczy to, że źle szukasz."

Oglądając niedawno (po raz kolejny) wspaniały film "Great Gatsby" moją uwagę przykuły strojne ubiory i dodatki. Jest to chyba zaleta oglądania filmów po raz "któryś z kolei", ponieważ nigdy nie wiadomo na czym tym razem skupimy nasz wzrok. Za pierwszym razem skupiamy się na fabule filmu, za drugim, trzecim....i kolejnym wyłapujemy szczegóły, których wcześniej nie dostrzegaliśmy.

W moim przypadku padło oczywiście na wspaniałe suknie i akcesoria, jakimi ozdabiały się damy biorące udział w wykwintnych kolacjach organizowanych przez Gatsby'ego. Przyznam szczerze, że jeśli chodzi o modę lat 20-tych to jest to jeden z moich ulubionych okresów i bez problemu mogłabym żyć w tamtych czasach (nawet na rzecz wyzbycia się nowinek technicznych).

Ale do rzeczy...to, na co zwróciłam uwagę w filmie to cudowna opaska, którą miała na głowie ukochana Gatsby'ego w jednej ze scen.

Postanowiłam wtedy, że zrobię kiedyś jakiś dodatek na głowę w podobnym - bardzo strojnym stylu.
Do mojego projektu wykorzystałam błękitny "diamencik" - jeden z tych, o których trąbiłam we wcześniejszym poście ;)

Połączyłam kolor błękitny z pistacjowym i voila! Moja nieco unowocześniona opaska gotowa :) Widzę ją na głowie jakiejś blondynki :)

Ps. Kamyczki, których użyłam do wykonania tej opaski dostępne są (w różnych kolorach) w sklepie http://coricamo.pl/ - serdecznie polecam! 



Ps. Czy ta opaska nie kojarzy Wam się z czymś bajkowym? :>
Mimo, że inspiracją do jej wykonania była opaska innej "księżniczki", ostatecznie postanowiłam nadać jej imię po ukochanej Alladyna. (Choć w oryginalnej baśni ma dość dziwne imię - Badrulbudura)

Zgłaszam ją do udziału w wyzwaniu KK "Cudowna lampa Alladyna".


A oto mój fragment baśni:
"W drugim ogrodzie kwitły na drzewach szmaragdy, turkusy, topazy, rubiny i chryzolity i napełniały ogród światłem błękitnym, żółtym, czerwonym i fioletowym".
Jest to fragment o tym jak Alladyn przechadzał się po zaczarowanych ogrodach i w każdym z nich napotykał inne drogocenne kamienie rosnące na drzewach, którymi potem upychał kieszenie. Właśnie uzmysłowiłam sobie, że niejednokrotnie jako dziecko marzyłam o podobnych zaczarowanych ogrodach, na których rosły świecidełka. Nawet jako dorośli marzymy o tym, by na drzewach rosły pieniądze :>

Przyznam szczerze, że gdyby nie KK to pewnie nie zajrzałabym do tego tekstu. W dzieciństwie czytałam o Alladynie z książki wydania Disney'owskiego i tam księżniczka miała jakoś tak ładniej na imię ;p Niemniej jednak polecam przeczytać baśń Bolesława Leśmiana,  --->
Baśń o Aladynie i lampie cudownej