Było cudownie! Pomimo towarzyszącego mi stresu mogę powiedzieć bez wahania - ja chcę jeszcze raaaz!
Wszystkie fotografie (oprócz tego poniżej) wykonane przez Panią Basię i Pana Jurka Popiel.
Jeszcze nim weszli goście udzieliłam "krótkiego" wywiadu.
Mimo iż znałam się z reporterką - Magdą, stres był nieunikniony...
Mimo iż znałam się z reporterką - Magdą, stres był nieunikniony...
Jedna z ozdób, która akurat była w beadingu, a nie sutaszu, cieszyła się dużym zainteresowaniem...
...tak dużym, że Pani Gosia po włożeniu jej na rękę nie potrafiła się z nią rozstać ;)
Wśród wielu gości nie mogło zabraknąć "Loży szyderców". W składzie: Paweł, Tomek i Gosia - GiCirilla
Dzięki, że byliście - Borys, Kasia i Ewa :)
Pełna powaga i skupienie - tłumaczę "co to jest ten sutasz"
Pani Edyta, która wygrała kolczyki w losowaniu.
Ufff...kamery wyłączone, prezentacja zakończona, kolczyki wręczone...goście podziwiają moje prace,
a ja mam chwilę na plotki z Gosią ;)
W moich dłoniach prezent od znajomego Bartka- kwiatuszki prosto z działki.
Klimat całego wydarzenia dyktowała Asia - wspaniała osoba, dzięki której stres był przeze mnie odrobinę mniej odczuwalny ;)
DZIĘKUJĘ!!! <3









