poniedziałek, 10 listopada 2014

Corpse Bride // Gnijąca panna młoda i jej naszyjnik

Uwielbiam ekranizacje Tim'a Burton'a, dlatego i tym razem chętnie wzięłam udział w wyzwaniu KK Gnijąca Panna Młoda. Nie mogłam się zdecydować czy podarować pannie młodej kolczyki czy może spinkę do włosów...

// I love Tim BUrton's movies, that's why I didn't hesitate to take part in KK competition "Corpse Bride". First I was thinking about making earrings or some of the hair accessories...


Inspirowałam się fragmentem filmu, w którym pan młody stara się pocieszyć gnijącą pannę młodą przyłączając się do gry na fortepianie. Wychodzi z tego tragiczno-komiczna scenka. Zarówno w tym krótkim fragmencie, jak i w reszcie filmu, mój wzrok przykuwa dekolt panny młodej, który niestety nie jest niczym przyozdobiony. W ten sposób rozwiązał się mój problem. Wiedziałam już, że zrobię dla niej naszyjnik ;)

Do zrobienia go użyłam niebieskich kryształków oraz czarnych kaboszonów - gładkich i fasetowanych. Wszystko otuliłam koralikami metalicznymi TOHO 8o, 11o i 15o w odcieniach granatowego i srebrnego; dwa boczne kryształki dodatkowo obszyłam czarnym sutaszem.
Mam nadzieję, że panna młoda nie powstydziłaby się zatańczyć w takim naszyjniku swego pierwszego tańca :)

After watching the movie I decided to make the necklace. To make it, I used blue and black beads, silver and blue metallic TOHO 8o, 11o and 15o and back soutache. I hope my bride will be proud to dance her first dance wearing my necklace. 









Zgłaszam swój naszyjnik w wyzwaniu KK

33 komentarze:

  1. Cudeńko! Moim zdaniem pasowałby idealnie :) Powodzenia w wyzwaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Miło mi to słyszeć...trzymanie kciuków mile widziane ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Hehe dziękuję :) Ostatnio naoglądałam się trochę filmów kostiumowych, mi in The Duchess - może wpłynęło to trochę na styl naszyjnika ;>

      Usuń
    2. Oglądaj więcej, bo jest genialny :)

      Usuń
    3. Dzięki wielkie :D Nigdy nie wiadomo co stanie się kolejną inspiracją...:>

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marta :) Zawsze stawiałam na prostotę i elegancję zarazem i myślę, że i tym razem się udało. A kolory akurat podyktował mi film Tim'a Burton'a. Zresztą jak nie oglądałaś jeszcze gnijącej panny młodej to serdecznie polecam :)

      Usuń
    2. oglądałam i ze wszystkich burtonowskich produkcji ta najmniej przypadła mi do gustu (choć wizualnie jest piękna).
      Narzucenie kolorów w wyzwaniu to jedno, natomiast stworzenie z nich pięknej, harmonijnej kompozycji to zupełnie inna bajka - a moim zdaniem jesteś świetną kolorystką i każdej Twojej pracy przyglądam się uważnie, żeby "wyłapać" wszystkie odcienie. : )

      Usuń
    3. Racja - jak na Burtona coś mało ekscentrycznie, choć czarny humor zachowany ;) o wiele bardziej podobała mi się na przykład Alicja...
      A co do kolorów - zgadzam się, że rzeba mieć swego rodzaju wyczucie; wiedzieć co z czym się nie pogryzie ;) Dziękuję za te słowa. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Prześliczny! Uwielbiam takie kolory! Świetnie to wymyśliłaś, jest spory, ale wydaje się być subtelny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) No tak, to zdecydowanie "Twoja" kolorystyka, więc nie dziwię się, że czarny i graat ci podeszły...swoją drogą powinnaś zrobić coś swojego dla gnijącej panny młodej. Jako projektantka szuflady możesz brać udział w wyzwaniach KK?? ....a ze słowem "subtelny" trafiłaś w dziesiątkę. Na tym mi zależało - by było elegancko, ale nadal minimalistycznie...po prostu "subtelnie" :) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Mogę brać udział jak najbardziej :-) ale niestety różne zobowiązania skutecznie uszczuplają mój sutaszowy czas. Oprócz tego co miesiąc robię przynajmniej dwie prace dla Szuflady. Czekam na jakieś powalające wyzwanie.
      Wiele osób, które szyją sutasz, tworzą prace piękne, ale toporne, przeładowane, ciężkie. Lubię Twoje prace, bo jest w nich lekkość, pomimo tego, że są bardzo ozdobne. Nadają się do noszenia, są eleganckie i subtelne.
      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Nawet nie wiesz jak sie ciesze, że tak mówisz :) też nie lubię przesytu i wrażenia ciężkości. Choć takie prace robią wrażenie i wzbudzają podziw. Wolę elegancką prostotę :)
      No to czekam na jakieś twoje prace - kolejne wyzwanie KK (to inspirowane fotografią) też jest ciekawe ;)

      Usuń
  5. Śliczny jak najbardziej wpisuje sie w klimat wyzwania kolorki pięknie "wpasowują" sie w pannę młoda :) pozdrawiam życząc powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marzena :) Oby tym razem się udało - trzymaj kciuki!! Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Piękny, a elementy z rivolkami wyglądają jak jej wielkie oczy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Te elementy nie są z rivoli Swarovskiego, ale ze zwykłymi kryształkami (rivoli chyba za bardzo by się świeciły) ...w każdym razie świetne miałaś skojarzenie z jej oczyma ;p Co prawda nie miałam tego w zamyśle, ale skoro tak wyszło, to niech i tak będzie ;p

      Usuń
  7. również bardzo lubię dzieła Tim'a Burton'a a Twój naszyjnik jest niesamowity! naprawdę piękny i zapewne poprawił by jej chumor ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję mrumru :) Już sobie wyobrażam ten kontrast - jej blady dekolt i ciemny naszyjnik ;)

      Usuń
  8. Jest skończoną pięknością.

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoje prace jak zwykle zachwycają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Jak miło. Dziękuję! Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  10. Piękna praca! Tak sprytnie połączyłaś kolory, że kamienie zdają się opalizować i świecić na trupi zielono - niebieski kolor. Genialne wrażenie :)) Trzymam za Ciebie kciuki nieustająco - bo widzę, że nie ma jeszcze wyników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje thila za przemily komentarz, aczkolwiek jak to pisalas bylo juz po konkursie ;) Pozdrawiam cie goraco!

      Usuń
  11. Też często się inspiruję Burtonem, którego twórczość kocham, a tu zawarłaś wszystko - zarówno mroczną część jak i odrobinę błyszczącego kiczu, blichtru. Właśnie wpadłam w kompleksy... Ten naszyjnik to po prostu arcydzieło!

    OdpowiedzUsuń